Jej matka zmarła na raka sutka w 1963, mając wówczas trzydzieści lat, podczas gdy Madonna była w wieku lat pięciu[4]. Po jej śmierci, dziewczynka zauważyła w swoim charakterze i zachowaniu zmiany spowodowane troskliwą opieką mamy nad domem, mimo że wciąż nie znała powodu śmierci[6]. Jeszcze przed śmiercią pani Ciccone często była pytana przez córkę, co jej dolega, jednak nie mogła odpowiedzieć, często reagując płaczem i czułym objęciem Madonny. Piosenkarka wypowiedziała się: „Pamiętam, jak czułam się silniejsza od niej. Byłam wówczas mała i miałam wrażenie, że ona też jest dzieckiem”[6]. Madonna przyznała, że nie pojmowała jej śmierci. „Było tyle niedomówień, tyle emocji, wyrzutów sumienia, poczucia winy, straty i złości, tyle zamieszania (...). Widziałam swoją matkę leżącą w otwartej trumnie niczym we śnie, wyglądającą przepięknie. Później zauważyłam, że usta mamy wyglądają dosyć śmiesznie. Dużo czasu zajęło mi zdanie sobie sprawy, że jej usta zostały zaszyte. W tym okropnym momencie zaczęłam rozumieć, co na zawsze straciłam. Ostatnie wyobrażenie mojej mamy, spokojne i groteskowe, prześladuje mnie do dziś”[7].